poniedziałek, 30 września 2013

Małe zakupy

Hej, właśnie pisze do Was siedząc z maseczką drożdżową od Bingospa( jeszcze ciepła ze sklepu)  i odrobiną olejku rycynowego na głowie;) korzystając z okazji pokażę Wam moje zakupy i lecę na kolację z moim ukochanym;)

Tak więc:





Na zdjęciach brakuje jeszcze wspomnianej wcześniej maseczki drożdżowej od Bingospa, także ja uciekam jeśli Was coś ciekawi piszcie w komentarzach;)

Jak tam Wasze zakupy? Pewnie pokaźniejsze niż moje;p
Pozdrawiam
nutkowa

poniedziałek, 16 września 2013

Aktualizacja włosów- sierpień 2013

 Czeeeeść;) wreszcie znalazłam chwilę na aktualizacje, która powinna pojawić się tu dobre 2 tyg temu;( wszystkiemu jest winny brak czasu ale obiecałam poprawe pod koniec września i mam nadzieję, że nie nawalę;)

Pamiętacie moje włoski z poprzedniej aktualizacji?
Ja cały czas mam je przed oczami i porównując je z aktualnym troszkę mniej rozpaczam ale to troszkę...
poprawa jest minimalna a tylko dlatego, że włoski w połowie sierpnia zostały ścięte o 5cm a może więcej;p
nie wiem czemu ale mam wrażenie, że moje starania co do poprawy kondycji włosów są bezcelowe bo włosy się buntują i wyglądają gorzej niż przed etapem wielkiego boomu na włosowe szaleństwo.

Cały czas nie wiem co zrobić z końcówkami na długości jakiś 10cm... zaraz po umyciu są niesforne i sianowate dopiero po spsikaniu ich mgiełką aloesową ulegają polepszeniu ale nie rozumiem to co już muszę je całe życie tym aloesem traktować??;( nie licząc płukanki z nafty i tej mgiełki nie wiem co robić;(


Troszkę się wyżaliłam i mi lżej uff to teraz czas na fociaki:





Na zdjęciu po prawej włoski nie do końca suche i nie wyczesane być może dlatego efekt nie jest jakiś spektakularny po miesiącu.




Kosmetyki, których używałam:


W tym miesiącu starałam się nakładać więcej masek domowej roboty typu jajko itd.  ponieważ chciałam je naturalnie odżywić. Stosowałam płukankę z nafty, która nabłyszczyła mi włosy i dzięki niej wiem, że kiedy będę musiala mieć ogarnięte włosy zaraz po umyciu na jakieś wyjście ta płukanka jest idealna ale o niej napiszę kiedyś osobnego posta;) Pilam nawet skrzyp z jakieś 3 razy;p wcierałam w skalp olejek z GP i podgrzewałam suszarką aby efekt był lepszy ale czy jakieś były to trudno mi opisać i mam mieszane uczucia co do tego produktu.

Jak tam Wasze włoski?
Pytanie z innej beczki, wiecie może czy kosmetyki rosyjskie są dostepne we wszystkich drogeriach Jaśmin czy tylko w Krakowie? Zastanwiam się bo niedługo będę znów w Bydgoszczy i mysle nad wizytą i zakupami ;)

Pozdrawiam
nutkowa

piątek, 6 września 2013

Kolejna pochwalna oda do rzepy! czyli recenzja- Joanna Rzepa odżywka do włosów


Witajcie, wracam po długiej nieobecności ale wszystko przez to, że  chorowałam na brak czasu, mam dużo na głowie i zajęłam się własnie tym a nie pisaniem postów jednak ten etap się kończy.  Sądzę, że pod koniec września będę mieć więcej czasu na posty a zapewniam Was drogie czytelniczki, że mam wiele pomysłów o czym by tu napisać,  w większości będą to zdjęciowe posty i jak każda z nas wie takie posty lubimy najbardziej;)

 Do rzeczy, dziś recenzja wcierki, którą każda z Was zapewne doskonale zna a może nawet lubi, dla wielu jest to must have i bije na głowe Jantar. 





Wiele razy czytałam o zachwytach nad aplikatorem tego produkty jednak ja byłam wierna atomizerowi i sądziłam, że to właśnie on jest niezastąpiony w aplikowaniu wcierek i tu BŁĄD!
Od kąd zaczęłam używać tej wcierki podzielam zdanie, że to własnie ten aplikator jest rewelacyjny.
Co najważniejsze zużywamy tylko tyle wcierki ile chcemy, aplikujemy ją tylko i wyłącznie na skórę głowy i zaoszczędzamy nie marnując jej. Moim zdaniem jest to świetne rozwiązanie i śmiało można polecić taki aplikator producentowi Jantaru, gdzie jak wiemy bez zmiany opakowania nie damy rady aplikować jej na skórę głwy;(


Zalety:

  • zmniejszyła wypadanie w pewnym stopniu
  • wzmocniła lekko włosy
  • zmniejszyła przetłuszczanie 
  • tania ok. 10zł
  • łatwo dostępna np. SP, apteki
Wad nie znalazłam i jak narazie tylko tyle mogę o niej powiedzieć ponieważ jakoś długo jej nie stosowałam bo jakiś niecały miesiąc i  nie jestem  też pewna czy te bejbiki, które mi wyrosły to właśnie jej zasługa hmm...gdzieś na czyimś blogu czytałam, że na efekty trzeba poczekać dwa lub trzy miesiące. Napewno z niej nie zrezygnuję i wykończę co mi zostało jak tylko znajdę miejsce dla niej w mojej pielęgnacji. Odczucia mam pozytywne także z czasem  zakupię kolejne opakowanie i mogę ją polecić innym bo krzywdy Wam  nie powinna  zrobić;)

Macie tą wcierkę lub planujecie mieć?
Jakie są Wasze odczucia co do tej wcierki?

Pozdrawiam
nutkowa
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...