czwartek, 23 maja 2013

Mini haul majowy




Hej, dziś brak czasu na jakiekolwiek długie posty, gdyż na uczelni zaczyna się pogrom przed sesją i idę ogarniać notatki. Tak więc tylko  wstawiam Wam moje zakupy z ostatniego tygodnia.
Nie było tego wiele ale postanowiłam, że w maju ograniczę zakupy kosmetyczne do minimum. Przede wszystkim praktycznie wszelkie potrzebne kosmetyki już mam a chce oduczyć się chomikowania.


Tak więc:
  1. Balsam do ust Alterra rumiankowy- świeżynka, jeszcze ciepła. Słyszałam o niej na blogu Aliny, jako środek zbawienny dla naszych rzęs. Z racji tego , że aktualnie stosuję kurację rycynową miałam jej nie kupować ALE kilka dni temu przypadkiem trafiłam na nią w rossie w promocji za 4.39 już miałam w ręku iii zdrowy rozsądek przemówił i odłożyłam, natomiast dziś będąc w rossie znów ją spotkałam za cenę UWAGA  3,29!!(regularnie 5,59) więc żal nie wziąść;)poleży troche zanim wykończe rycyne ale nie mogę się doczekać użycia jej;)
  2. Pokrzywa do picia Irving- cena 3,69, moje kolejne opakowanie.Chociaż ciężko mi ocenić jej działanie z racji tego, że stosuję wcierki na wypadanie to jednak po jej odstawieniu włosy jakby były w gorszym stanie i cera również dlatego popijam ponownie;)
  3. Woda brzozowa Gloria- zakupiona w Auchanie za jakiej 2,49 dodałam ją do TEGO mixu, który obecnie stosuję;)
  4. Nożyczki fryzjerskie do włosów- również Auchan, cena ok. 12 zł, już użyte i narazie jestem zadowolona z ostrości i efektów ścięcia;)
 To na tyle;)  A Wy byłyście na zakupach ostatnio? A może macie któryś z tych produktów?
Pozdrawiam
nutkowa

poniedziałek, 20 maja 2013

Z wypadaniem nie wygrała, czyli kiepska odżywka od Joanny


Cześć i czołem, przedstawiam Wam słabiaczka w walce z wypadaniem włosów. Jednym słowem dziś krótka recenzja odżywki, którą zakupiłam jakieś 10miechów temu  z nadzieją, że uratuje moje włosiaki,  niestety  męcze się z nią do dziś, w rezultacie podłączyłam ją do  mojego O.



Tak prezentuje się w całej okazałości, butelka poręczna, choć nie widać ile jeszcze produktu nam zostało.

 
CENA: ok.6 zł
DOSTĘPNOŚĆ:Rossmann, Natura, Tesco itp.
KONSYSTENCJA: rzadka aż za bardzo, przelewała się przez palce
OCENA: 2/5

 Skład:



 Co obiecuje producent:





 

Moja opinia:
Przy zakupie tego oto produktu dokładnie przeanalizowałam czy mi pomoże, choć wtedy nie miałam pojęcia co i jak z włosami(do dziś wielu rzeczy nie wiem) to przy spojrzeniu na etykietę zadałam sobie pytanie: Czy ja mam cienkie włosy? TAK, Czy są deliktane? TAK, Czy wypadają? TAK-werdykt ona mi pomoże;D Wynik- nul, czyli zero efektów.Jedyny plus to cena i zapach taki ziołowy. który mi pasuje. Działanie...hm? czy ona jakieś ma? chyba na moich włosach nie, choć nie jest ciężka, nie podrażniała skóry głowy, nie przesuszała włosów, aż tak ich nie plątała fakt jest troche plusów ale tego czego od niej oczekiwałam nie dała z siebie.Włosy wypadały jak zwykle, nie zostały wzmocnione dzięki cudownym właściwościom skrzypu i rozmarynu. NIE KUPIĘ PONOWNIE


A może komuś z Was pomogła?

Pozdrawiam
nutkowa

poniedziałek, 13 maja 2013

Peeling kawowy- własnej roboty

Witam, dziś troszkę inny post, mianowicie dzisiaj o peelingu kawowym, na który to przepis  ostatnio znalazłam w sieci i trochę go zmodyfikowałam. Dawno miałam w planach aby stworzyć peeling domowej roboty i ostatnio po nałożeniu maski na włosy miałam chwilę czasu, zebrałam składniki i gotowe.


Na początek kilka ciekawostek, które Was zachęcą wgl do kawy (jeśli nie jesteście jej zwolenniczkami):


 1. Kawa i cienie pod oczami

Jeśli rano wchodząc do łazienki widzisz najpierw wielkie cienie pod oczami a dopiero potem swoje zaspane oczy koniecznie wypróbuj preparat pod oczy z kofeiną. Zlikwiduje ona cienie i obrzęki.




2. Kawa redukuje cellulit

Kofeina zawarta w kawie to pogromca cellulitu i zwiotczałej skóry. Redukuje obrzęki i zapobiega zastojom limfy, wygładza i napina skórę, ujędrnia i eliminuje cellulit. To wszystko sprawia, że prawie każdy kosmetyk antycellulitowy zawiera ją w swoim składzie. Kawa ma jeszcze jedną zaletę -  przyspiesza proces spalania tłuszczu, a więc mamy 2 w 1-  nasza skóra jest bardziej gładka a my szczuplejsze.


3. Kawa i naturalny detoks


Złe odżywianie, szkodliwe substancje chemiczne i zanieczyszczenia powodują, że nasza skóra jest pełna różnych toksyn. Zanieczyszczona skóra jest matowa, pozbawiona blasku i ma nierówny koloryt. Potrzebny jest jej naturalny detoks, który usunie toksyny i oczyści organizm. Kawa nie dość, że oczyści nam organizm to jeszcze poprawi przepływ krwi i przyspieszy odpływ limfy, dzięki czemu unikniemy obrzęków.



4. Kawa i pielęgnacja skóry


Kosmetyki do twarzy zawierające kofeinę działają wielokierunkowo, przez co pomagają na raz rozprawić się z wieloma problemami skórnymi. Po pierwsze, neutralizują wolne rodniki odpowiedzialne za przyspieszony proces starzenia i powstawanie zmarszczek.


Po drugie chronią skórę przed szkodliwymi skutkami promieniowania UV, oraz chronią DNA przed uszkodzeniem.

Po trzecie regenerują skórę, przywracają jej naturalny blask i dotleniają.


Po czwarte poprawiają mikrokrążenie skórne, dzięki czemu skóra ma ładny i zdrowy wygląd.





 Składniki:


  •  żel pod prysznic, dowolnie do konsystencji preferowanej
  • cukier - 2 łyżeczki
  • kawa mielona- 8 łyżeczek
  • cynamon 1łyżeczka
  • olejek 1 łyżeczka






Działanie peelingu kawowego:

- wygładza skórę
- poprawia koloryt skóry
- usuwa martwy naskórek
- odżywia i nawilża skórę
- skuteczna pomoc w walce z cellulitem
- poprawia krążenie
- pozostawia na skórze przyjemny, kojący zmysły zapach.




 UWAGA!
Osoby, które mają naczynka na skórze powinny zachować ostrożność przy dodawaniu cynamonu, ilość nie powinna być większa niż 1 łyżeczka, ponieważ cynamon działa rozgrzewająco i antyseptycznie, zmiękcza szorstką, zmęczoną skórę a to powoduję powstawanie nowych naczynek.



Ja posiadam kilka małych naczynek na jednym udzie ale szczerze nie zauważyłam niczego złego po użyciu peelingu, być może dlatego, że dawka cynamonu była umiarkowana.





Na koniec mój peeling prezentuje się następująco:




Nie jest taki rzadki, z lampą wyszedł taki efekt;p


Pozdrawiam
nutkowa


http://www.spa24.pl/kawa-i-jej-kosmetyczne-wlasciwosci.html


piątek, 10 maja 2013

Wcierka idealna? Nic trudnego



Cześć, dzisiejszy post o moim mixie wcierkowym, którego stworzyłam kilka dni temu i  obecnie go testuję;D Długo nosiłam się z myślą połączenia kilku składników i stosowania jako wcierkę.
Po kuracji z kozieradką wiedziałam, że nie mogę jej stosować solo bo nie zwalcza wypadania włosów z czym natomiast poradził sobie Jantar ona jedynie przedłużała świeżość moich włosów co mnie w niej urzekło,  z Jantarem było odwrotnie pomagał na wypadanie ale nie przedłużał świeżości. Zatem postanowiłam połączyć te składniki ze sobą i wpadłam na pomysł, że może i połącze inne porzyteczne składniki i oto wyszła mi taka wcierka jak wyżej.









Składniki:
  1. Kozieradka
  2. Jantar
  3. Aplicort
  4. Sok pokrzywowy
  5. Woda brzozowa (mój nowy nabytek)


Przygotowanie:

Oczywiście jest bardzo proste wystarczy odmierzyć za pomocą miarki odpowiednią ilość każdego z płynów.
Następnie zmieszać razem, przelać do buteleczki z atomizerem i gotowe mamy stworzoną mega wcierkę do skóry głowy.

Przygotowanego płynu nie przechowuję w lodówce jak to robiłam z kozieradką, ponieważ w składnie naszej wcierki występuje alkohol, który znajduje się w aplicorcie czy wodzie brzozowej.


Dawkowanie:



  •  15 ml jantaru
  • 15 ml Aplicortu
  • 20 ml soku pokrzywowego
  • 20 ml wody brzozowej
  • 20 ml naparu z kozieradki



Działanie?
Ja liczę na przedłużenie świeżości, dzięki kozieradce, wzmocnieniu cebulek dzięki wodzie brzozowej, porostu  i zapobiegnięciu wypadania dzięki jantarowi i soku z pokrzywy.



Pozdrawiam
nutkowa

sobota, 4 maja 2013

Aktualizacja włosów - kwiecień 2013















Witam wszystkich odwiedzających, dziś aktualizacja  i pielęgnacja kwietnia.
Na wstępie dodam iż ostatnie dwa tygodnie były dla mnie katorgą a raczej dla moich włosów. Nieplanowo wróciłam do domu na długi czas i nie zabrałam żadnej odlewki maski z miasta gdzie studiuję,  dlatego byłam skazana na tworzenie własnej roboty maseczek, ponieważ te co miałam się już pokończyły a nie chciałam kupować kolejnych na zapas.


Moje włosy prezentują się tak :



                                 
                                4 kwiecień 2013r.                                                      3 maja 2013r.                              





Zdjęcie z maja zrobione oczywiście przez mojego ukochanego, nawet je uczesał i  ułożył do zdjęcia;)
Jeżeli chodzi o plany kwietniowe spełniony jest tylko ten z wypróbowaniem nowych masek głównie domowych.



Pielęgnacja kwietnia:
O-odżywka do włosów słabych Z Apteczki Babuni Skrzyp i Rozmaryn, spray->jedwab w płynie Artiste zmieszany z gliceryną i kilkoma kroplami olejku BD niebieskiego

M- Facelle sensitive, Szampon PETITE FLEUR ogórek i aloes(z polo marketu)SLS
Maski: Bingo spa masło Shea i 5 alg+żel lniany
Maski domowe: żółtko/drożdże+ nafta +jogurt naturalny lub mleko lub śmietana na skalp, żel lniany+ skrobia ziemniaczana
Olejowanie: 1x Niebieski  olejek BD, 2x BD fur mama
Zabezpieczanie końcówek: jedwab Biosilk, balsam ISANA do rąk i paznokci aloesowy
Wcierki: Kozieradka, mix->jantar+kozieradka+aplicort+sok pokrzywowy
Wewnętrznie: NIC


Moje odczucia:

Kwiecień był dla mnie ciężkim miesiącem zwłaszcza jego końcówka.Wypadanie włosów powróciło przez kozieradke;(Brak drogeryjnych masek dal na sobie odczuć włosom. Obsesja na punkcie skrobii ziemniaczanej zięgnęła zenitu, przy ostatniej maseczce przesadziłam z jej ilością i efekty widoczne są na zdj wyżej - sam puch ;( Olejowanie jedynie 3 razy na cały miesiąc.Nie wypróbowałam peelingu cukrowego, który miałam w planach, gdyż moje włosy były tak osłabione i bałam się, że wypadną do reszty...




Plany na maj:

  • wkońcu podciąć końcówki
  • nawilżyć porządnie, przynajmniej się postaram
  • dalej walczyć z wypadaniem
  • jeśli budżet pozwoli wypróbować olej lniany lub z pestek winogron



Pozdrawiam
nutkowa

czwartek, 2 maja 2013

Piramida pielęgnacji włosów

Hej, dziś  moja pielęgnacja włosów wg piramidy, która ostatnimi czasy wkradła się do blogosfery i wiele blogerek właśnie w ten sposób przedstawiało jak pielęgnuje włosy dlatego i ja postanowiłam stworzyć swoją własną.




Oto ona:





Jak widać moja pielęgnacja nie jest jakaś szczególna i nie wymaga poświęcenia jej sporo czasu.
Ciężko było mi się wpasować w ten schemat ponieważ nie zawsze ta pielęgnacja jest systematyczna i ciągla jak np. picie pokrzywy, które odstawiłam jakiś czas temu a piłam codziennie.
Co dwa dni - bywa również i tak, że włosy myje co 3 dni a nawet 4, dzięki kozieradce mogłam na dłużej cieszyć się świeżością włosów;)
Reszta się zgadza i staram się trzymać moich włosowych zachowań w dążeniu do pięknych włosków.

Zmiany:

Mam zamiar dołączyć do mojej pielęgnacji płukanki i codzienne zabezpieczanie końcówek, które wykonuję tylko po myciu włosów a także dalsze picie ziółek.

Już niedługo aktualizacja włosów po kwietniowej pielęgnacji;)

Pozdrawiam
nutkowa
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...