środa, 3 kwietnia 2013

Włosy jak z reklamy?

Maseczka nawilżająco-odbudowująca

Hej, jestem jestem po długiej nieobecności ale jestem ;) przybywam do Was z postem o mojej maseczce, którą wypróbowałam w okresie świątecznym i chciałabym się z Wami podzielić przepisem.
Maseczka jest warta polecenia, ponieważ na moich( wysokoporowatych) włoskach zrobiła oszałamiający efekt;D









Skład maseczki:
  • 1 żółtko
  • 1 łyżeczka olejku ( u mnie BD)
  • 1 łyżeczka nafty ( u mnie z drożdżami kolejne opakowanie;) )
  • pół łyżeczki gliceryny (mój nowy nabytek)
  • 2 łyżeczki dobrej maski
  • 1/3 kostki drożdży

Wszystko to mieszamy do uzyskania jednolitej masy.( radzę nie dodawać więcej składników płynnych niż w przepisie, gdyż grozi to zbyt rzadką konsystencją maseczki)
Przepis prosty i zapewne każda włosomaniaczka ma takowe składniki w domku.
Ja swoją maseczkę domowej roboty nałożyłam  na ok. 1 h przed myciem pod czepek i ręcznik.
Po zmyciu i naturalnym wyschnięciu włosków efekt w dotyku i wyglądzie był WOW!


Efekty:
  • błyszczące włosy
  • miękkie w dotyku
  • puszyste ale nie puszące się
  • wygładzone
  • nawilżone

Niestety nie posiadam zdjęcia bo z racji tego, że były to święta wiadomo impreza wieczorem dlatego cały dzień kręciłam loki i po samym powrocie z kościoła zakręciłam dwa ślimaki i tak chodziłam cały dzień.
Przepis na takowe loki i zdj będą kiedyś napewno ale nie wszystko na raz;)


Nie wiem czy to za sprawą tej gliceryny ale włoski były bardzo nawilżone i błyszczące cały czas chciało by się je dotykać ahhh polecam gorąco maseczkę naprawdę warto,  ja sama będę jeszcze ją robić kto wie może troszkę stuninguję ;p



A na koniec coś m.in z czym walczyłam z moją mamą ;D
Torcik czekoladowy mniammm








Pozdrawiam
nutkowa

9 komentarzy:

  1. Dlaczego ja nie mam nafty k. ;c

    OdpowiedzUsuń
  2. Torcik wygląda super! A co do maseczki to za bardzo nienawidzę zapachu drożdży żeby ją zrobić. Choćby nie wiem jak piękne miały po niej być. ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wszystkie składniki w domu. Jak będę miała czas to wypróbuję :)

    Smakowity tort !

    OdpowiedzUsuń
  4. o łał, spróbuję może kiedyś tej maseczki :D nakładałaś ją też na skalp?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj zrobiłam drugie podejście i tym razem nałożyłam głównie na skalp i wydaje mi się, że jest to lepsza metoda gdyż wszystkie składniki np. z jajka i drożdży lepiej podziałają na skalpie a na długość olejek i efekt również świetny;)

      Usuń
  5. Ojejciuuu! Torrrt, aż zrobiłam się głodna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie szczęście, gdy okazuje się, że mam wszystko co potrzebne:D W związku z tym jutro odżywianie według Twojego przepisu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uh, a moje włosy żółtka, gliceryny i nafty nie za bardzo lubią... Ale zobaczę, bo może w tej mieszance akurat się sprawdzą. A akurat ta maseczka z biowavu jest moją ulubioną!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli chcesz podzielić się nawet krótką opinią na temat wpisu, śmiało pisz! Jestem otwarta na wszelkie komentarze, nie tylko pozytywne. Staram się zawsze odpowiadać na pozostawiony komentarz i zaglądać do wszystkich moich komentatorów.
Proszę nie dodawać jednak komentarzy reklamujących blog, czy też zapytania o wzajemną obserwację, jeśli uznam, że Twój blog mi się podoba sama dołączę do grona Twoich czytelników;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...